Kategoria: Centrum Polsko-FrancuskieFrancjaGastronomiaHistoriaKulturaLiteraturaModaNauka językaPorady 17 grudnia 2025
kanadyjski znaczek pocztowy, żółty, w centrum choinka, napisy "wesołych świąt" w językach angielskim i francuskim

Na pierwszy rzut oka Boże Narodzenie w całej Kanadzie może wydawać się bardzo podobne: udekorowane choinki, rodzinne posiłki, wymiana prezentów i zimowe tradycje obecne od wybrzeża do wybrzeża. Pod tymi powierzchownymi podobieństwami kryją się jednak dwa odmienne modele kulturowe Bożego Narodzenia; jeden ukształtowany w Quebecu, drugi w anglojęzycznych prowincjach Kanady. Zrozumienie ich korzeni historycznych pomaga wyjaśnić, dlaczego w Quebecu tak centralną rolę odgrywa Wigilia, dlaczego święta koncentrują się tam na jedzeniu i rytuale oraz dlaczego w anglosaskiej Kanadzie większy nacisk kładzie się na pierwszy dzień świąt, obdarowywanie prezentami i bardziej skomercjalizowany charakter świąt.

Boże Narodzenie w Quebecu ma swoje korzenie bezpośrednio w Nowej Francji (1608–1760), kolonii założonej i zamieszkanej niemal wyłącznie przez francuskich katolików. W tym kontekście święta były przede wszystkim uroczystością religijną, głęboko zakorzenioną w katolickim kalendarzu liturgicznym. Życie społeczne i codzienne podporządkowane było Kościołowi, szczególnie w czasie długich zim doliny Rzeki Świętego Wawrzyńca.

Centralnym wydarzeniem świąt była pasterka (la messe de minuit) odprawiana w noc wigilijną. Rodziny często pokonywały duże odległości w trudnych warunkach, aby wziąć w niej udział, po czym zbierały się na późnonocny, uroczysty posiłek zwany „réveillon”. Ten zwyczaj odzwierciedlał ówczesną praktykę katolickiej Europy, gdzie dni świąteczne rozpoczynają się wieczorem dnia poprzedzającego.

Ze względu na izolację pierwszych osad francusko-kanadyjskich oraz surowe zimy, Boże Narodzenie stało się świętem zbiorowego przetrwania i ciągłości, a nie widowiska. Podkreślano w nich przede wszystkim spójność rodziny, przekazywanie tradycji z pokolenia na pokolenie, sycące, symboliczne potrawy, takie jak tourtière czy ragout, tradycję ustną, pieśni i folklor. Święta nie były więc zaprojektowane z myślą o rozrywce dla dzieci ani o pobudzaniu handlu.

Po brytyjskim podboju w 1760 roku francuskojęzyczni katolicy stali się mniejszością kulturową w obrębie Imperium Brytyjskiego. W tej nowej rzeczywistości administracja brytyjska przekazała dużą część zadań przynależnych administracji kolonialnej na rzecz Kościoła katolickiego, w tym edukację oraz ochronę zdrowia. Kościół korzystając ze swych przywilejów przybrał w Quebecu dodatkową rolę strażnika języka francuskiego, kultury i tożsamości w opozycji do Anglosasów. Tradycje bożonarodzeniowe stały się w związku z tym aktami ochrony dziedzictwa, kultury i języka. Podtrzymywanie pasterki, francuskich kolęd i katolickich rytuałów było sposobem na opór wobec asymilacji i utrwalanie pamięci zbiorowej. Dzięki temu Quebec zachował starszą, bardziej europejską formę Bożego Narodzenia znacznie dłużej niż inne regiony Ameryki Północnej.

Spokojna Rewolucja lat 60. XX wieku doprowadziła do gwałtownego spadku wpływu Kościoła w Quebecu. Uczestnictwo w nabożeństwach zmalało, a Boże Narodzenie utraciło dużą część swojego religijnego charakteru. Mimo to struktura kulturowa świąt okazała się niezwykle trwała. Pasterka przestała być aż tak powszechna, lecz nocne spotkania rodzinne, tradycyjne potrawy oraz kolędy pozostały. W dzisiejszym Quebecu Boże Narodzenie bywa postrzegane jako święto najpierw kulturowe, a dopiero potem religijne. Oczywiście zachodzą wyraźne różnice pomiędzy dużymi miastami a obszarami wiejskimi, jednakże sekularny charakter świąt jest trendem ogólnospołecznym.

W anglojęzycznej Kanadzie tradycje związane z Bożym Narodzeniem rozwijały się znacznie wolniej. Wielu brytyjskich protestantów, zwłaszcza purytanów, często odnosiło się do niego z podejrzliwością. Uważano je za zbyt katolickie, zbyt rozwiązłe moralnie oraz pozbawione wyraźnego uzasadnienia biblijnego. W XVIII wieku święta obchodzono skromnie albo wcale, a Nowy Rok bywał ważniejszym wydarzeniem towarzyskim.

Współczesna forma anglosaskiego Bożego Narodzenia wykształciła się głównie w XIX wieku, pod wpływem kultury wiktoriańskiej Wielkiej Brytanii. To wówczas upowszechniono tradycję choinki, powstała „Opowieść wigilijna” Charlesa Dickensa, oraz skoncentrowano obchodzenie Świąt Bożego Narodzenia wokół domu i rodziny odchodząc od modelu nabożeństw kościelnych w tym okresie roku. Jako część Imperium Brytyjskiego anglojęzyczna Kanada szybko przejęła te wiktoriańskie zwyczaje poprzez prasę, książki i wspólne normy kulturowe. Boże Narodzenie stało się symbolem mieszczańskiej stabilności, harmonii społecznej i szacunku znacznie bardziej niż aktem religijnej pobożności.

W XX wieku Stany Zjednoczone wywarły ogromny wpływ na sposób obchodzenia Bożego Narodzenia w anglosaskiej Kanadzie. Hollywood, reklama, radio i telewizja spopularyzowały postać Świętego Mikołaja, filmy świąteczne oraz konsumpcyjny charakter świąt. W rezultacie Boże Narodzenie nabrało charakteru silnie skomercjalizowanego, skoncentrowanego wokół poranku pierwszego dnia świąt (to wówczas w kulturze anglosaskiej rozdaje się prezenty), ściśle powiązanego z zakupami i wyprzedażami.

Boże Narodzenie w Quebecu i w anglojęzycznej Kanadzie nie tylko rozwijało się w różny sposób — zostało zbudowane na zupełnie odmiennych fundamentach. W Quebecu wyrosło z przedindustrialnego, katolickiego społeczeństwa nastawionego na przetrwanie i ochronę tożsamości. W anglosaskiej Kanadzie zostało w dużej mierze ukształtowane w XIX wieku, pod wpływem ideałów wiktoriańskich, a następnie wzmocnione przez amerykańską kulturę konsumpcyjną. Dziś te dwa modele współistnieją w jednym państwie, czasem się przenikając, a czasem pozostając odrębne. Razem stanowią rzadki przykład tego, jak jedno święto może wyrażać dwie równoległe historie kulturowe, z których każda snuje własną opowieść o wierze, rodzinie i znaczeniu zimowego świętowania.

Dominik Sucharzewski