Kategoria: Centrum Polsko-FrancuskieFrancjaGastronomiaHistoriaKulturaLiteraturaModaNauka językaPorady 6 listopada 2025
flaga Saint Pierre et Miquelon Statek pod pełnymi żaglami, z lewej strony flagi Baskonii, Bretanii i Normandii

Podczas gdy frankofońska Kanada wciąż funkcjonuje i rozwija się, nic nie pozostało po dawnym francuskim imperium kolonialnym w Ameryce Północnej, wie to każdy. Czy aby na pewno?

Do czasów współczesnych ostał się, niczym samotna wioska Galów z komiksów Goscinnego, ostatni skrawek dawnego imperium. Są nim Wyspy Saint-Pierre et Miquelon, francuska wspólnota zamorska u wybrzeży Nowej Fundlandii. Grupa niewielkich wysp, zamieszkanych przez zaledwie sześć tysięcy mieszkańców, jest ostatnią pozostałością po dawnej Nowej Francji rozciągającej się niegdyś od Montrealu po Nowy Orlean.

Wyspy dorsza i pionierów

Historia wysp od samego początku związana była z połowami dorsza, ryby, która w XVII wieku była jednym z najcenniejszych surowców w Europie. Wyspy odkryte zostały prawdopodobnie jeszcze przez Portugalczyków na początku XVI wieku, jednak to wyprawy Jacques’a Cartiera, jednego z najważniejszych francuskich odkrywców Ameryki Północnej, położyły podwaliny pod ich zasiedlenie.

Pierwsza stała osada na Saint-Pierre i Miquelon powstała w 1604 roku. Zamieszkali tam pionierzy z Baskonii, Bretanii i Normandii, którzy wykorzystywali wyspy jako bazę do połowów i suszenia dorsza, eksportowanego później do Francji. Wkrótce archipelag został włączony do francuskiej kolonii Akadia, będącej częścią większej struktury, Nowej Francji. Przez ponad sto lat wyspy pozostawały w rękach Francuzów.

Wojny i utraty

W wyniku wojny o sukcesję hiszpańską i traktatu w Utrechcie z 1713 roku całe terytorium Nowej Fundlandii przekazane zostało Brytyjczykom. Podobny los spotkał francuską społeczność Saint-Pierre i Miquelon.

Po kolejnej wojnie, wojnie siedmioletniej (1756–1763), Francja utraciła wszystkie swoje terytoria w Kanadzie, ale na mocy traktatu paryskiego z 1763 roku zdołała odzyskać niewielki archipelag Saint-Pierre i Miquelon jako bazę rybacką. To był symboliczny, ostatni przyczółek francuskiej obecności w Nowym Świecie.

W następnych dekadach wyspy były wielokrotnie plądrowane, okupowane i wysiedlane, szczególnie podczas konfliktów francusko-brytyjskich. Mimo to nigdy nie przestały formalnie należeć do Francji.

Przemyt i prohibicja

Jednym z najbarwniejszych epizodów w historii wysp były lata 20 XX wieku, kiedy to Saint-Pierre i Miquelon stały się centrum przemytu alkoholu do Stanów Zjednoczonych.

W czasach amerykańskiej prohibicji (1920–1933) francuski archipelag kwitł jak nigdy wcześniej. Był legalnie francuski, a więc mógł importować alkohol z Europy, który następnie przemycano na amerykańskie wybrzeże.

Na wyspach powstawały magazyny, bary, a miejscowa gospodarka przeżyła prawdziwy boom. Dopiero koniec prohibicji położył kres tej złotej dekadzie.

Saint-Pierre i Miquelon dziś

Dziś Saint-Pierre i Miquelon stanowią wspólnotę zamorską Francji (collectivité d’outre-mer). Nie jest to departament w klasycznym sensie, jak Martynika czy Gwadelupa, ale terytorium o szerokiej autonomii, podległe bezpośrednio Paryżowi.

Na czele lokalnych władz stoi prefekt, reprezentujący rząd francuski, oraz Rada Terytorialna wybierana przez mieszkańców. Na wyspach obowiązuje francuskie prawo oraz używa się euro.

Społeczeństwo liczy nieco ponad 6 tysięcy osób, z czego większość stanowią potomkowie osadników z Normandii, Bretanii i Baskonii. Głównym źródłem utrzymania są dziś rybołówstwo, administracja publiczna, usługi i turystyka, przy czym gospodarka jest w dużej mierze wspierana finansowo przez Francję.

Na ulicach słychać francuski akcent, sklepy wyglądają jak w Normandii, a codzienny rytm życia wyraźnie różni się od tego w Kanadzie, mimo że do Nowej Fundlandii jest zaledwie 25 kilometrów.

Niezależność czy integracja?

Na przestrzeni XX wieku pojawiały się pomysły połączenia archipelagu z Kanadą lub uzyskania niepodległości. Dyskusje nasiliły się zwłaszcza po II wojnie światowej, gdy terytorium przeszło przemiany administracyjne.

W referendum z 1982 roku większość mieszkańców opowiedziała się jednak wyraźnie za pozostaniem przy Francji, odrzucając pomysł integracji z Kanadą.

Dla mieszkańców Saint-Pierre i Miquelon przynależność do Francji jest nie tylko kwestią gospodarczą, ale też elementem tożsamości, symbolicznym związkiem z historią Nowej Francji i kulturą metropolii.

Dziedzictwo

Dziś wyspy są żywym muzeum dawnej Nowej Francji. Ich nazwy, język, architektura i codzienne rytuały przypominają o epoce, gdy Francja marzyła o imperium sięgającym od Labradoru po Zatokę Meksykańską.

Dominik Sucharzewski