ul. Dąbrowszczaków 39, I p.
10-542 Olsztyn (mapa)

W poprzednim wpisie pisałem o ekonomicznej genezie osadnictwa francuskiego na terenie dzisiejszej Kanady. W tym tekście pochylę się nad kwestiami językowymi i tożsamościowymi. Zanim powstała jakakolwiek administracja kolonialna, zanim ukształtowały się granice i instytucje, pionierzy i odkrywcy musieli nadać nazwy nowym miejscom. Tak właśnie narodziły się terminy: Acadie, Canada, Quebec i Nouvelle-France.
Na długo przed tym, jak Acadie, Canada i Quebec zaczęły funkcjonować jako nazwy konkretnych regionów, Francuzi używali jednego, ogólnego określenia: Nouvelle-France, czyli Nowa Francja. Było to pojęcie administracyjne, ale też ideologiczne. Oznaczało wszystkie ziemie w Ameryce Północnej, do których Francja rościła sobie prawa od XVI wieku.
Terytorium Nowej Francji było ogromne, choć słabo zaludnione. Obejmowało dolinę rzeki Świętego Wawrzyńca (dzisiejszy Quebec), wybrzeża Atlantyku (Acadie), region Wielkich Jezior i wnętrze kontynentu (Canada), a także rozległe połacie na południu, które z czasem nazwano Louisiane. Z czasem poszczególne obszary zaczęły rozwijać własne tożsamości, a nazwy regionalne nabierać autonomicznego znaczenia.
Akadia (fr. Acadie) to jedna z pierwszych nazw francuskich kolonii w Ameryce Północnej. Obejmowała tereny dzisiejszej Nowej Szkocji, Nowego Brunszwiku, Wyspy Księcia Edwarda, a także część obecnego stanu Maine. Skąd wzięła się ta nazwa? Istnieje kilka teorii.
Niektórzy badacze twierdzą, że wywodzi się ona z greckiego „Arkadia” — idealizowanej krainy spokoju i łagodności, znanej z literatury renesansowej. Inni wskazują na rdzenne źródła — termin mógł pochodzić z języków algonkińskich lub mikmakskich i oznaczać „ziemię” albo „osadę”. Niewykluczone też, że oba wątki splotły się w praktyce językowej i kartograficznej ówczesnych Europejczyków.
Przez ponad sto lat Akadia rozwijała się jako francuska kolonia nad Atlantykiem. Powstała tam unikalna społeczność, czyli Akadyjczycy. Była to ludność francuskojęzyczna, silnie zakorzeniona w lokalnej kulturze i krajobrazie. Ich historia została brutalnie przerwana w połowie XVIII wieku. W latach 1755–1764 Brytyjczycy przeprowadzili tzw. Wielką Deportację (fr. le Grand Dérangement), zmuszając tysiące rodzin do opuszczenia domów. Część z nich trafiła do Luizjany, gdzie ich potomkowie znani są dziś jako Cajuns.
Do dziś Acadie pozostaje symbolem utraconej ojczyzny, przetrwania i tożsamości. Flaga Akadii powiewa w Nowym Brunszwiku, a 15 sierpnia obchodzony jest Dzień Akadii. W Luizjanie Cajuns często nazywają samych siebie Cadien. Jest to uproszczona, fonetyczna wersja dawnego Acadien.
Historia nazwy Canada zaczyna się bardzo niepozornie. W 1535 roku Jacques Cartier, eksplorując okolice dzisiejszego Quebecu, usłyszał od miejscowych Irokezów słowo kanata, które oznaczało po prostu „wioskę” lub „osadę”. Mieszkańcy wskazywali tak na konkretną osadę — Stadaconę. Cartier błędnie zinterpretował to jako nazwę całego regionu.
Termin ten szybko się przyjął. Od połowy XVII wieku funkcjonował on jako określenie głównej francuskiej kolonii w dolinie Świętego Wawrzyńca. Po przejęciu tych ziem przez Brytyjczyków w 1763 roku, a później po unii kolonii w 1867 roku, Canada stała się oficjalną nazwą państwa. Dziś słowo pochodzące z rdzennego języka, oznaczające skromną wioskę, odnosi się do drugiego największego kraju na świecie.
W rozważaniach o nazwach nie sposób pominąć Quebecu — terminu, który dziś jednoznacznie kojarzy się z frankofońską Kanadą. Nazwa ta wywodzi się najprawdopodobniej z języka algonkińskiego. Słowo kebec oznaczało „gdzie rzeka zwęża się” lub „miejsce, gdzie wody się zbiegają”. Rzeczywiście w okolicach dzisiejszego miasta Quebec rzeka Świętego Wawrzyńca znacząco się zwęża, tworząc naturalny punkt strategiczny.
To właśnie tam, w 1608 roku, Samuel de Champlain założył stałą osadę francuską w Kanadzie. Miejsce to szybko stało się centrum administracyjnym, wojskowym i handlowym Nowej Francji. Kiedy w XIX wieku nazwa Canada zaczęła odnosić się do całego państwa, określenie Quebec przejęło rolę nazwy regionalnej. Dziś odnosi się zarówno do miasta, jak i do prowincji, w której język francuski nadal pozostaje żywy i dominujący.
Frankofońskich nazw w Ameryce Północnej jest wiele. Każda z nich nosi ładunek emocjonalny i tożsamościowy, a ich genezy często pozostają prozaiczne i przypadkowe.
Dominik Sucharzewski